Poznaj autora miesięcznika

Nazywam się Maciej Wojtas.

16 października 1978 roku mógł być ostatnim dniem mojego krótkiego życia.

Byłem niemowlakiem. Tego dnia mama kąpała mnie w wanience. Nagle usłyszała, że Polak został papieżem. Pobiegła do telewizora. Beze mnie. 

W latach 80. chodziłem z tatą na pielgrzymki do Częstochowy. Wtedy zamarzyłem sobie, żeby zostać misjonarzem. Nikt mi nie powiedział, że do tego trzeba mieć solidne zdrowie.

W liceum myślałem o tym, żeby zostać karmelitą bosym w klasztorze w Czernej. Był tylko jeden problem: byłem strasznie nieśmiały. Nie wyobrażałem sobie wygłaszania kazań i nauczania religii w szkole.

A potem odkryłem, że moim powołaniem jest rodzina. Dziś jestem od 20 lat mężem tej samej żony i ojcem tych samych dzieci.

Zawodowo

Nie zostałem misjonarzem, karmelitą, kaznodzieją i nauczycielem religii, ale…

Jestem copywriterem, storytellerem, autorem bajek dla dzieci i nauczycielem kreatywnego pisania.

Czyli kimś, kto słowami potrafi zrobić niemal wszystko. Pracowałem dla najlepszych agencji reklamowych i np. dla Instytutu Pamięci Narodowej.

Marzenie

Przez lata marzyłem o tym, żeby wykorzystać mój talent inspirowania ludzi prostymi słowami – do naprawdę dobrych celów.

Stworzyłem nawet jedyny w Polsce kurs copywritingu i kreatywnego pisania adresowany do katolików, bo chciałem wykształcić ludzi, którzy będą swoimi słowami przyciągać innych do Boga.

Miesięcznik, który właśnie czytasz, wpisuje się w to właśnie marzenie.